Duży ekran, Kultura

„Sieranevada”, czyli może byśmy tak w końcu zjedli?!

Trzygodzinny film o rumuńskiej stypie nie brzmi zbyt zachęcająco, i pewnie wielu widzów, przeczytawszy opis Sieranevady, stwierdziło, że lepiej iść do kina na Piratów z Karaibów. Ci, co wybrali głupie miny Jacka Sparrowa niech żałują. Ja nie żałuję niczego… No, może tylko tego, że nie wzięłam do kina jedzenia. Można zgłodnieć od patrzenia, jak bohaterowie przez trzy […]

Czytaj więcej