moi

Jestem ruda i mam na imię Marta. Chociaż być może kolejność podania tych informacji może Ci się, drogi Czytelniku, wydać nieco dziwna, to jednak widzę w tym szaleństwie pewną metodę – zazwyczaj każda nowo poznana przeze mnie osoba najpierw widzi moje, przyznaję, nieco roztrzepane, włosy, a dopiero potem poznaje moje imię.

Mam dziewiętnaście lat, książki namiętnie czytam od jakichś szesnastu, natomiast piszę je od siódmego roku życia. Moja pierwsza powieść, która z nieznanych mi powodów nigdy nie odniosła sukcesu wydawniczego, powstała w II klasie szkoły podstawowej w zeszycie 32-kartkowym w kratkę. Piszę do dzisiaj. Bo tak. Bo lubię. Bo w mojej głowie pojawia się zbyt wiele myśli i pomysłów, by mogły one pozostawać w zamknięciu.

Mówią, że jestem humanistką. Być może, jednak zawsze wydawało mi się, że takie szufladkowanie ludzi nie ma zbyt wiele sensu. W wolnych chwilach pochłaniam kryminały (polskie i skandynawskie) i literaturę górską, oglądam stare filmy (gangsterskie), biegam, chodzę po górach, uczę się francuskiego, gotuję, robię przegląd prasy (od prawa do lewa), realizuję z przyjaciółmi najbardziej szalone pomysły i uważnie obserwuję świat. Przez rude okulary.

Reklamy