Mały ekran, W sieci

Każdy z nas jest psychopatą – recenzja „The end of the fucking world”

Rzadko która produkcja otrzymuje na Rotten Tomatoes sto procent pozytywnych recenzji – twórcom The End of The F***king World udało się jednak osiągnąć ten wynik. Kiedy cały świat (a przynajmniej cały Internet) zaczyna zachwycać się jakimś serialem, nachodzi mnie pokusa, żeby obejrzeć go z intencją znalezienia jak największej liczby elementów, które mogłabym skrytykować. I wiecie co? W […]

Czytaj więcej
Mały ekran

Mało gry, mało tronu – kilka słów o „Koronie królów”

To, że Korona Królów w żaden sposób nie będzie dorównywała Grze o tron, wiadomo było od samego początku – wszak sami twórcy nie mieli ambicji (ani budżetu), by stworzyć serial na miarę superprodukcji HBO. Cały czas mogliśmy mieć jednak oczekiwać, że TVP stworzy telenowelę choć trochę nawiązującą poziomem realizacji do tureckiego Wspaniałego stulecia. Po tym tygodniu wiemy już, że i te […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

Cicha noc… – recenzja „Riverdale” s2e9

Z Riverdale żegnamy się na cały miesiąc, kolejny odcinek pojawi się na Netflixie dopiero 17 stycznia. W takiej sytuacji należało oczekiwać, że scenarzyści zakończą pierwszą połowę drugiego sezonu jakimś mocnym akcentem. Po wlekących się wydarzeniach ostatnich kilku tygodni ekipa serialu udowodniła w końcu, na co ją stać. Recenzja zawiera spoilery. Dla wielu fanów serialu zobaczenie tańczącej na […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

Mrocznie, mroczniej, najmroczniej – recenzja „Riverdale” s2e8

Nie raz i nie dwa chwaliłam Riverdale za bycie serialem, w którym może wydarzyć się dosłownie wszystko. Zawsze jednak istnieje pewna granica, po przekroczeniu której zawieszenie niewiary przestaje funkcjonować, a zamiast niego pojawia się sceptycyzm w stosunku do całego świata przedstawionego. Po obejrzeniu ósmego odcinka serialu o Archiem odnoszę wrażenie, że moja funkcja zawieszania niewiary zaczęła szwankować. […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

„Dark” godnym następcą „Stranger things”?

Na premierę pierwszego niemieckojęzycznego serialu Netflixa wcale nie czekałam, ba – nie wiedziałam nawet, że są plany wypuszczenia takiej produkcji. Kilka dni temu coś mnie jednak podkusiło, żeby w przerwie między nauką do jednego i drugiego kolokwium, zobaczyć, co też nowego pojawiło się na platformie. Zanim się spostrzegłam, na ekranie pojawiły się napisy końcowe po […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

Wstyd! Scenarzysta był pijany – recenzja Riverdale s2e7

Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej obchodzonym w USA Świętem Dziękczynienia na Netflixie pojawił się kolejny odcinek Riverdale. Odcinek, który powinien w jakiś sposób zrekompensować widzom kilkunastodniowe oczekiwanie. Czy sprostał temu zadaniu? Wielokrotnie podkreślałam, że ekipa odpowiadająca za kręcenie Riverdale bawi się różnymi motywami i gatunkami, tworząc połączenia, które z jednej strony zaskakują, z drugiej zaś nawiązują do starych […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

Kevin Spacey nawiedza Riverdale – recenzja „Riverdale” s2e6

Twórcy Riverdale albo mają niesamowitą intuicję, albo po prostu szczęście w nieszczęściu. Emisja szóstego odcinka zbiegła się bowiem w czasie z apogeum skandalu seksualnego, którym od kilku tygodni żyje nie tylko Hollywood, ale właściwie cały świat. Ostatnie wydarzenia, które rozegrały się u naszych serialowych bohaterów, świetnie podsumowują główne założenia akcji #metoo, mającej na celu pokazanie skali problemu […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

A nie mówiłam? – recenzja Riverdale s2e5

Czasami seriale w pewnym momencie stają się bardzo przewidywalne. Wszystko jest jednak w jak najlepszym porządku, jeśli widz może jedynie domyślać się kierunku, w którym podąży dana opowieść, ale nie wie dokładnie, jaki kształt przybiorą konkretne wydarzenia. Przewidywania dotyczące dalszego rozwoju fabuły publikowałam bodajże w pierwszej bądź drugiej recenzji i z satysfakcją mogę się przyznać, […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W sieci

Spróbuj nie zasnąć CHALLENGE – recenzja „Riverdale” s2e4

Zdaniem scenarzystów czwarty odcinek miał chyba wzbudzić w widzach wielkie poruszenie. U mnie wywołał jednak tylko chęć ziewania. Przez pierwsze kilkanaście minut czwarty rozdział zapowiadał się naprawdę obiecująco, zawiązało się kilka dramatycznych wątków, które przy odrobinie pomysłu mogłyby się rozwinąć w coś naprawdę ciekawego. Pomysłu jednak zabrakło, zostało natomiast uczucie niedosytu. W pierwszych minutach seansu […]

Czytaj więcej