Na co czekam w nowym roku?

Zazwyczaj wszelkie zestawienia dotyczące najlepszych filmów i seriali ubiegłego roku publikuje się jeszcze przed sylwestrem – ten moment trochę celowo przegapiłam, mając świadomość, że w internecie na każdym kroku będzie można znaleźć tego rodzaju rankingi i 1 stycznia wszyscy będą już nimi znudzeni. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, bym, zamiast swoimi opiniami na temat obejrzanych już produkcji, podzieliła się z Wami listą tytułów, na które najbardziej czekam w nadchodzącym roku. I choć niewiele jeszcze można o nich powiedzieć, to przyznajcie sami – takie bawienie się w zgadywanki, czym też zaskoczą nas twórcy, również bywa ciekawe.

Wpis może zawierać spoilery 

1.La casa de papel, sezon 3

Odkąd skończyłam oglądać Dom z papieru minęło już kilka dobrych miesięcy, a jednak myśląc o tym serialu, wciąż mam wrażenie, że jest to jedna z najlepszych rzeczy, jakie obejrzałam nie tylko w zeszłym roku, ale w całym moim życiu. Deklaracja ta brzmi bardzo poważnie, jednak fakt, że ją wygłaszam, jest rezultatem mojego długotrwałego namysłu. Bo chociaż często fabuła serialu bardzo mnie angażuje i jestem nią zachwycona, to jednak rzadko natrafiam na produkcje, pod których wrażeniem pozostaję przez aż tak długi czas. Dwa pierwsze sezony La casa de papel miały moim zdaniem wszystko, czego potrzeba serialowi, by jak najbardziej zbliżyć się do ideału –  emocjonującą i nieszablonową historię, świetnie napisanych bohaterów (i to po obu stronach rozgrywającego się na ekranie konfliktu) oraz zapadającą w pamięć muzykę…

Znalezione obrazy dla zapytania la casa de papel 3I dlatego właśnie wolałabym, żeby sezon 3 nie powstał.

Kto oglądał, ten wie, że Dom z papieru pokazuje zamkniętą historię, w której nawet trudno znaleźć ewentualną furtkę do dalszego pociągnięcia scenariusza. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić kierunku, w jakim twórcy mogą pchnąć fabułę. Z jednej więc strony – jestem ciekawa, w jakim momencie rozpocznie się kontynuacja tej historii. Z drugiej – mam obawy, że trzeci sezon nie będzie tak przemyślany jak dwa pierwsze i zamiast ekscytacji wywoła u widzów raczej rozczarowanie i frustrację. Obym się myliła.

2.Avengers: Endgame 

Każdy, kto widział Infinity war (niezależnie od opinii, jaką ma odnośnie tego filmu), musi nosić w sobie tę nutkę ciekawości – czy uda się pokonać Thanosa i uratować świat? Nie ma co oczekiwać cudów, z pewnością Dr Strange, Spiderman, Blackpanther i inni superbohaterowie Marvela powrócą do świata żywych (być może w mniej lub bardziej okrojonym składzie). Pytanie tylko, jak do tego dojdzie? Zakończenie Avengers: Infinity war zostawia spore pole do tworzenia różnorodnych interpretacji i teorii dotyczących dalszych losów świata. Być może jakimś magicznym sposobem zostanie cofnięty czas i wszystkie tragiczne wydarzenia nie dojdą do skutku. Albo bohaterowie zostaną przeniesieni do równoległego wymiaru, w którym nie zrealizował się scenariusz z ich dezintegracją. Każda z tych teorii wydaje się ciekawa, ale osobiście mam nadzieję, że twórcy zaproponują jakieś jeszcze bardziej oryginalne rozwiązanie, które w dodatku będzie przemyślane, wewnętrznie spójne i zaskakujące. No cóż, dowiemy się już pod koniec kwietnia.

Znalezione obrazy dla zapytania avengers endgame

3.Once Upon A Time in Hollywood

Myślę, że nie tylko ja bardzo czekam na najnowszy film Quentina Tarantino. Po pierwsze ze względu na tematykę – film, w którym ma się pojawić wątek bandy Charlesa Mansona (odpowiedzialnej za bestialskie zamordowanie Sharon Tate, ówczesnej żony Romana Polańskiego) już od kilu miesięcy wzbudza spore kontrowersje. I choć sam reżyser i ekipa zaprzeczają, jakoby Once Upon A Time in Hollywood miał być obrazem opowiadającym tylko i wyłącznie o sekcie Manson, to i tak cała produkcja zapowiada się bardzo interesująco. Lata 60. to okres intensywnych przemian kulturze popularnej, a próba przedstawienia ich na ekranie przez reżysera tak charakterystycznego jak Tarantino zapowiada się nadzwyczaj interesująco. Wszak Mistrz Quentin to jeden z najciekawszych współczesnych twórców kina, którego specyficznego stylu nie da się pomylić z żadnym innym. Fakt, że Once Upon A Time in Hollywood to już dziewiąty film reżysera (który zapowiedział, że w całym swoim życiu nakręci tylko dziesięć filmów) sprawia, że odliczanie czasu do premiery staje się jeszcze bardziej emocjonujące, bo oznacza, że wszyscy możemy zbiorowo czekać i ekscytować się filmem Tarantino prawie ostatni raz. Czym innym jest dyskutowanie o obejrzanych dziełach, czym innym natomiast – nerwowe wyczekiwanie na premierę najnowszego tytułu ulubionego reżysera.

Podobny obraz

 

4. Gwiezdne Wojny: część IX 

O dziewiątym epizodzie Gwiezdnych Wojen w tym momencie właściwie jeszcze trudno cokolwiek powiedzieć. Do internetu wrzucono raptem jeden teaser, bo nawet nie pełny trailer, z którego nie sposób wywnioskować czegokolwiek na temat fabuły. Informacje na temat wydarzeń, które rozegrają się w ostatniej części nowej trylogii, należą do najpilniej strzeżonych tajemnic popkultury. Można mieć różne opinie na temat Ostatniego Jedi – osobiście uważam, że ten film miał kilka dobrych pomysłów i sporo problemów, jednak ostatecznie bawiłam się na nim dobrze i naprawdę jestem ciekawa, w jakim kierunku potoczy się ta historia. Oczywiście, w paru miejscach scenarzyści dokonali już kilku złych wyborów (ach, czemuż uśmiercają nie tych bohaterów co trzeba?), jednak nawet pomimo tego, że jako widzowie prawdopodobnie będziemy musieli zmierzyć się z pewnymi dziurami fabularnymi – i tak czekam na kolejną część. A zresztą – myślę, że czekają na nią nawet osoby, które uparcie twierdzą, że VIII epizod Gwiezdnych wojen był fatalny i zniszczył cały potencjał trylogii. Ludzie znowu ruszą tłumnie do kin, choć jedni pewnie będą bawić się na seansie świetnie, a drudzy będą kiwać głową zrezygnowani.

Znalezione obrazy dla zapytania star wars ix

 

5. It: Chapter 2

Mówi się, że powieści Stephena Kinga to gotowe materiały na filmy. Choć zasada ta nie sprawdza się w każdym przypadku, z pewnością zadziałała, jeśli chodzi  It (To) z 2017 roku, którą uważam za jedną z najlepszych ekranizacji, jakie kiedykolwiek było mi dane obejrzeć (a której recenzję możecie znaleźć tutaj). It to historia o przyjaźni i dorastaniu, która w jednym momencie wzrusza i bawi, w drugim zaś przeraża. I co najważniejsze – groza nie jest tutaj powodowana tylko przez jumpscare’y czy znane wszystkim zabiegi montażowe, ale jest budowana już na poziomie scenariusza (czy może raczej książkowego pierwowzoru), który podejmuje próbę ukazania istoty zła i tego, jak bardzo może być różnorodne. Wielowymiarowi, ciekawi bohaterowie i nieoczywiste relacje między nimi, humor wymieszany z grozą, stylistyka lat 80. – to wszystko sprawia, że It ogląda się naprawdę świetnie. A po zakończeniu seansu chce się jeszcze na chwilę powrócić do tego świata przedstawionego. Na szczęście już w tym roku będziemy mogli to zrobić, bowiem na ekrany kin wejdzie druga część It, opowiadająca tym razem o losach dzieciaków z Derry, które po upływie niemal trzech dekad, jako dojrzali ludzie, powracają w rodzinne strony, by raz na zawsze pokonać Wielkie Zło. Jeśli za kręcenie sequela odpowiada ta sama ekipa co w 2017 roku – mam prawie pewność, że tej produkcji nie da się zepsuć. Nie z pierwowzorem w postaci książki Kinga.

Znalezione obrazy dla zapytania it movie
Jeśli spodobał Ci się ten wpis – udostępnij go, skomentuj, polub stronę Rude Okulary na facebooku. Nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak reakcja odbiorców

 

 

Reklamy
rudeokulary

Autorka bloga rudeokulary.com

3 myśli w temacie “Na co czekam w nowym roku?

  1. Ja od paru ładnych lat zupełnie nie podniecam się tym co wyjdzie w danym roku. Sprawdzam na bieżąco co ma premierę i czy godziny seansów mi pasują. Kiedyś się mocno jarałem tym, że coś wyjdzie w danym roku, a coś za dwa lata, ale wtedy siedziało się bardziej w tematyce filmowej i było się na bieżąco. Ale teraz dzięki temu olestwu częściej jestem pozytywnie zaskakiwany bo podchodzę z bardziej pustą i otwartą głową do danego seansu i nie buduję sobie jakiś z dupy oczekiwań. I polecam ten styl życia 🙂

    Polubienie

    1. W pełni rozumiem takie nastawienie, bo oczekiwania niestety często psują całą radość z seansu. Jeśli reżyser je spełni – w najlepszym razie odczuwamy satysfakcję, jeśli film okaże się niewypałem – wychodzimy z kina rozczarowani. Niestety, osobiście chyba nie do końca umiem się odciąć od informacji o nadchodzących produkcjach 😦

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s