5 powodów, dla których „Stranger things” jest tak popularne

Stranger thingto serial, o którym przed premierą pierwszego sezonu mało kto słyszał, a już na pewno nikt na niego nie czekał. Obecnie – jeśli ktoś nie oglądał tej produkcji Netflixa, lepiej niech się nie przyznaje. Albo po prostu niech obejrzy serial, który niemalże natychmiast został okrzyknięty kultowym. W czym tkwi sekret popularności Stranger things i dlaczego tysiące fanów na całym świecie tak pokochało opowieść o dwunastoletnich nerdach i ogolonej na łyso dziewczynce?

1. Target: wszyscy 

Nie trzeba być specjalistą od marketingu, żeby wiedzieć, że nie da się stworzyć produktu, który podobałby się wszystkim. Z tego powodu część reklam kierowanych jest do dzieci, część do ich rodziców, niektóre artykuły promowane są jako przeznaczone głównie dla kobiet, inne zaś – głównie dla mężczyzn.

Twórcy Stranger things nie trzymają  się tej zasady – serial nie ma jednej ściśle określonej grupy docelowej, może podobać się zarówno dzieciom, jak i nastolatkom i dorosłym. Historia rozgrywająca się w miasteczku Hawkins opowiada wprawdzie przede wszystkim o przygodach dzieciaków, jednak fakt, że całą opowieść osadzono w latach 80. sprawia, iż przed telewizorami i komputerami chętnie zasiądą także widzowie, którzy swą młodość przeżywali w czasach największej świetności Super Mario. Fakt, że mamy wielu głównych bohaterów (oczywiście najważniejsza jest El, ale pozostali też dostali sporo czasu ekranowego) będących przedstawicielami różnych grup wiekowych, sprawia, że każda osoba oglądająca serial ma szansę znaleźć wątek dotyczący postaci znajdujących się akurat na tym samym etapie życia. Dla najmłodszej publiczności najważniejszy jest zapewne element przygody i przyjaźni na całe życie, dla nieco starszych – relacja Nancy ze Stevem i Jonathanem, dla dorosłych  – wątki Hoppera i Joyce’a. Dla wszystkich – rozrywka na najwyższym poziomie.

nan

2. Nostalgiczne tony

 Trudno ocenić, czy moda na nostalgię pojawiła się przed premierą Stranger things, czy też została zapoczątkowana właśnie przez serial Netflixa, jedną rzecz wiadomo jednak na pewno – opowieść o mieszkańcach Hawkins idealnie wpisuje się w ten najnowszy trend. Na ulicach widać ludzi ubranych w bomberki, w dobrym tonie jest obnosić się z tym, że słucha się Michaela Jacksona czy Davida Bowie (tak, wiem, że zaczął karierę wcześniej). Tęsknota za minionymi dekadami wkracza niemalże w każdą dziedzinę naszego życia, twórcy Stranger things postanowili zaś zamknąć wszystkie te nostalgiczne tony w ramach jednego serialu. Dzięki temu otrzymaliśmy opowieść, w której nie dość, że ludzie noszą obciachowe duże okulary i ubrania z epoki, to jeszcze jeżdżą na tych śmiesznych rowerach z oparciem, które znamy chociażby z E.T. W tle oczywiście gra elektroniczna muzyka, a w każdym odcinku można znaleźć mnóstwo nawiązań do filmów i produkcji telewizyjnych z lat 80.

Tak… Stranger things z pewnością może się podobać wszystkim tym, którzy stęsknili się za latami 80. A przynajmniej za ich wizerunkiem wytworzonym przez amerykańską popkulturę.

st1

3. Zabawa w detektywa

Stranger things to prawdziwa uczta dla fanów popkultury. Czasami nawiązania do filmów, książek czy komiksów są bardzo subtelne,w toku rozmów pojawiają się na przykład parafrazy znanych cytatów – takich drobnych elementów mniej wprawieni widzowie mogą nie dostrzec. W Stranger things te mrugnięcia oka w kierunku publiczności występują jednak nie tylko w dialogach, niektóre sceny nawet wizualnie nawiązują do filmów popularnych na przełomie lat 70./80. Szukanie takich podobieństw stanowi z pewnością wartość dodaną dla całego serialu, ponieważ widz nie siedzi tylko bezczynnie, gapiąc się w ekran, a (nawet podświadomie) uaktywnia swe szare komórki i stara się rozwiązywać zagadkę przygotowaną przez twórców. Oczywiście, polscy widzowie mają nieco utrudnione zadanie, ponieważ w Stranger things najwięcej jest nawiązań do popkultury amerykańskiej – za czasów PRLu nie wszystkie filmy i seriale docierały do Polski, a jeśli nawet po transformacji pojawiła się możliwość ich obejrzenia, nie każdemu chciało się nadrabiać zaległości. Jeśli chcecie się przekonać, czego nie wychwyciliście, obejrzyjcie sobie ten filmik pokazujący, do jakich dzieł popkultury nawiązują konkretne sceny z produkcji Netflixa.

4. Genialny casting

Obsada Stranger Things jest dobrana naprawdę świetnie – ludzie, którzy odpowiadali za ten casting powinni dostać jakąś prestiżową nagrodę. Szczególnie w przypadku produkcji, w których to dzieci występują na pierwszym planie, wybór odpowiednich aktorów wydaje się kluczowy. Wiem, wiem, dosyć często piszę o aktorstwie dziecięcym, pewnie macie już dość, ale jestem przekonana, że błąkające się po planie, nieporadne dziecko, wygłaszające swoje kwestie w sposób niemalże mechaniczny, może naprawdę spieprzyć cały serial. Oglądając Stranger things w ogóle nie ma się wrażenia, że odtwórcy ról El, Mike’a czy Dustina grają. Zachowują się w sposób tak naturalny, że na chwilę można zapomnieć, że jedynie występują oni w serialu i wcale nie muszą ratować świata.

el.jpg

5. Trochę humoru, trochę horroru

Pierwszy sezon Stranger things reklamowany był jako horror, moim zdaniem nie da się jednak jednoznacznie zaklasyfikować tej produkcji do konkretnego gatunku. Elementy, które z założenia miały być straszne, rzeczywiście mogą przerażać, choć stopień tego przerażenia w dużym stopniu zależy od indywidualnej wrażliwości widza. Gdyby jednak cały serial opierał się na suspensie, grozie i mroku – myślę, że nie odniósłby takiego sukcesu. To, co czyni Stranger things wyjątkowym, to fakt, że scenarzystom idealnie udało się wyważyć stosunek horroru do humoru. Niejednokrotnie sceny z założenia makabryczne są rozładowywane jakimś dowcipem, który, co zaskakujące, w większości sytuacji naprawdę do danego momentu pasuje. W ogóle dialogi w tym serialu napisane są naprawdę świetnie i nie brzmią sztucznie, choć przecież większość słów, która pada w tej produkcji, pada  z ust dzieci. Stranger things to idealny mariaż komizmu słowa, komizmu sytuacyjnego i komizmy postaci podszytych na dodatek szczyptą makabry i horroru. Czego chcieć więcej?

wil.jpg

PS: Nigdy jakoś nie skojarzyłam, że postać El nawiązuje do E.T. Dopiero ten filmik mi to uświadomił…

Jeśli spodobał Ci się ten wpis – udostępnij go, skomentuj, polub stronę Rude Okulary na facebooku. Dzięki!

 

Reklamy
rudeokulary

Autorka bloga rudeokulary.com

6 thoughts on “5 powodów, dla których „Stranger things” jest tak popularne

  1. Dla mnie ten serial jest po prostu świetny – zawiera absolutnie wszystko, co lubie. Chociaż początkowo miałam go nie oglądać – pierwsza scena zmroziła mi krew w żyłach, a jestem dosyć strachliwa. Cieszę się jednak, że nie odłożyłam tego serialu na bok

    Polubienie

  2. Ja bym jeszcze dodała, że scenariusz jest po prostu świetny – przynajmniej w pierwszym sezonie zaskakiwał mnie co odcinek. I sama historia, chociaż złożona ze znanych elementów, jest taka świeża i sprawia wrażenie, że „w końcu oglądamy coś nowego”. Do drugiego sezonu miałam już nieco więcej zastrzeżeń, ale i tak wsiąkłam na te 9 godzin 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s