Efektywna prokrastynacja

Przyznam się Wam do czegoś, z czego nie jestem do końca dumna. W tydzień obejrzałam dwa i pół sezonu Gry o tron. Dwa i pół nie brzmi źle, ale dwadzieścia pięć godzin już trochę gorzej. Jedna siódma tygodnia – tym bardziej…

130590_gra_o_tron_daenerys_khal_drogo_emilia_clarke_jason_mamoa.jpg

Kiedy powiedziałam o tym mojej przyjaciółce, zapytała, czy w ogóle robiłam coś poza oglądaniem, jak mieszkańcy Westeros odcinają sobie głowy, palce i przyrodzenia. A mnie trochę zdziwiło to pytanie. Bo ja właściwie bardzo rzadko wykonuję tylko jedną czynność na raz i nie wyobrażam sobie, że miałabym siedzieć przez ponad dobę, gapiąc się w ekran i nie zajmując się przy okazji czymś jeszcze. Niektórzy twierdzą, że lepiej zrobić jedną rzecz, a dobrze i że nie da się poświęcać tyle samo uwagi na wykonywanie dwóch różnych czynności. I tak, i nie – wszystko zależy od tego, co właśnie robimy i jaką posiadamy zdolność koncentracji. Wbrew pozorom kulturę, popularną i tę mniej popularną (czytaj: wysoką, zarezerwowaną dla snobów słuchających do obiadu jedenastowiecznych bułgarskich hitów), można pochłaniać w bardzo dużych ilościach, nie rezygnując przy tym ze snu czy codziennych obowiązków. Dzisiaj przedstawię Wam kilka pomysłów jak czytać i oglądać więcej.

1.Korzystaj mądrze, tako rzekł operator, dając ci pakiet internetu

Nie ukrywajmy – w autobusie czy w pociągu czasami (no dobra, prawie zawsze) panuje taki hałas, że trudno jest skupić się na czytaniu książki, kiedy panie siedzące z tyłu rozprawiają głośno o tym, jaki to niemiły był ten ortopeda/kardiolog/geriatra (niepotrzebne skreślić). Przynajmniej ja mam duży problem ze skupieniem na tekście pisanym, gdy wokół panuje zbyt duży zgiełk. Ale zamiast patrzeć w okno na tę samą co zwykle, dobrze znaną, trasę, mogę zawsze wyjąć telefon i obejrzeć sobie jakiś film czy odcinek serialu, dzięki słuchawkom skutecznie izolując się od rozmów współpasażerów, snujących opowieści z pogranicza satyry i thrillera medycznego. Kiedyś nawet udało mi się obejrzeć w pociągu podmiejskim całą Lolitę Kubricka. Ukulturalniam się z kolejami.

olsztyn_railway_station.jpg

 

2. Skoro psujesz sobie słuch, to rób to w szczytnym celu 

Słuchawki – małe, duże, czarne, białe, kolorowe, słowem, jakie kto lubi. Pewnie większość ludzi ma co najmniej jedną parę. Psują słuch, podobno całe moje pokolenie będzie głuche przed sześćdziesiątką (łudzę się, że nie, ale zobaczymy). Ale dzięki słuchawkom można jednak czytać książki, jednocześnie idąc do sklepu, czy spacerując z psem. No dobrze – może nie dosłownie czytać, ale poznawać treść książek. A to już dużo. Jestem zakochana w audiobookach, odkąd mając dziewięć lat, wysłuchałam Dzieci z Bullerbyn czytanych przez panią Irenę Kwiatkowską. Nie potrafię myśleć o tej książce, nie słysząc w głowie głosu tej aktorki… Utalentowany lektor może wzbogacić powieść o zupełnie nowe treści i sprawić, że powieść, której sami nigdy byście nie przeczytali, okaże się całkiem miłym materiałem do przesłuchania. Rozważcie więc nagranie sobie na telefon jakiegoś audiobooka przed tym, jak następnym razem wyjdziecie z psem na godzinny spacer. Okaże się, że nie jest wcale tak trudno wygospodarować w ciągu dnia kilkadziesiąt minut na czytanie. 

girl_listening_to_the_music.jpg

3. Masz dwie ręce i dwoje oczu, więc możesz robić cztery różne rzeczy

No dobra, może nie cztery… Ale na pewno więcej niż jedną. Z doświadczenia wiem, że najefektywniej wykonuję różne czynności manualne wtedy, gdy coś mi leci w tle. Serial, film, audiobook, podcast (tak na marginesie – w internecie jest coraz więcej polskich podcastów, co bardzo mnie cieszy). Jasne, nikt nie ogląda Listy Schindlera czy Słodkiego życia przy rysowaniu czy pisaniu, bo jednak są to filmy, w których nie pada zbyt wiele słów i dosyć często trzeba spoglądać w kierunku ekranu, żeby wiedzieć, o co chodzi w fabule. Ale już taki Iron Man czy inne marvelowskie mordobicie – wydaje się, że to idealny film do prasowania czy malowania paznokci… Hm… Drodzy panowie, nie wiem, co robicie zamiast malowania paznokci. Wymyślcie coś sami. Mam jednak wrażenie, że i bez obrazowych porównań rozumiecie ogólne przesłanie tego tekstu.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis – udostępnij go, skomentuj, polub stronę Rude Okulary na facebooku. Nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak reakcja odbiorców 🙂 

Reklamy
rudeokulary

Autorka bloga rudeokulary.com

2 thoughts on “Efektywna prokrastynacja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s