Filmowy obraz świata, czyli jak kino oszukuje widza

Kiedy w 1895 roku bracia Lumière zorganizowali pierwszy pokaz filmowy, w czasie którego wyświetlono m.in. Wyjście robotnic z fabryki, można było pomyśleć, że wreszcie wynaleziono narzędzie umożliwiające zarejestrowanie świata takim, jakim jest on naprawdę. Wcześniej świat opisywano przede wszystkim za pomocą słów i obrazów, jednak ani literatura, ani malarstwo nie były w stanie dokładnie odwzorować rzeczywistości, ponieważ sposób, w jaki obydwie te sztuki ukazują świat, zależy przede wszystkim od artystów. Kino (a wcześniej fotografia, za jej pomocą nie można było jednak rejestrować ruchu, nie wzbudzała więc aż tak wielkich emocji) stwarzało nadzieję na jak najwierniejsze odtwarzanie świata na ekranie. Na nadziejach się skończyło.

Bo czy rzeczywiście świat widziany na ekranie, to zawsze ten sam świat, w którym żyjemy? Łatwo zauważyć, że na  ekranie istnieje świat fantastyczny albo realistyczny, ale czy to już wszystkie filmowe światy? Otóż nie, moi Państwo. Tych światów jest znacznie więcej.rob

Świat najbliższy temu realnemu obecny jest oczywiście w dokumentach i kronikach filmowych. Pierwsze produkcje braci Lumière zaliczyć trzeba właśnie do tej kategorii – Wjazd pociągu na stację w la Ciotat właściwie nie nosi śladów reżyserii, Louis Lumière po prostu postawił kinematograf na peronie i nakręcił przesuwający się po torze pociąg. Kreacja jest tutaj ograniczona do minimum i trudno wyobrazić sobie bardziej rzetelny sposób odwzorowania rzeczywistości (oczywiście biorąc pod uwagę zamysł twórcy, a nie możliwości techniczne, które pod koniec XIX wieku, delikatnie mówiąc, pozostawiały wiele do życzenia).

lumiere-train-arriving-at-a-station.jpg

Kinematografia jako X muza stanowi pełnoprawną dziedzinę sztuki, w związku z czym osoby, które się nią zajmują, można nazywać artystami. A jak wiadomo, artyści posiadają ogromną potrzebę kreacji, kino zaś pozwala im na jej realizowanie w takim stopniu jak żadne inne medium. Na płótnie można bowiem pokazać jakąś scenkę rodzajową rozgrywającą się w niezwykłej, tajemniczej krainie, jednak malarz ograniczony jest przez rozmiar malowidła; w powieści – można opisać fantastyczny świat, ale autor nigdy do końca nie wie, jaki obraz powstanie w głowie czytelnika. Na ekranie natomiast da się przedstawić fantastyczny świat, który każdy widz zobaczy w ten sam sposób. Perspektywa zabawienia się w Boga kusi wielu reżyserów i to właśnie dlatego, niemalże od początku istnienia kina (w 1902 nakręcono Podróż na Księżyc) co i raz powstają nowe historie osadzone w fantastycznej rzeczywistości, w której bohaterowie posiadają nadprzyrodzone moce i przeżywają zupełnie nieprawdopodobne przygody. Zaczęło się od słynnej Podróży na Księżyc, po drodze był jeszcze Nosferatu, Frankenstein, Czarnoksiężnik z Krainy Oz, Opowieści z Narni, Władca Pierścieni… Właściwie wszystkie animacje dla dzieci rozgrywają się w jakichś odrealnionych okolicznościach, nie ma więc sensu wspominać o produkcjach typu Shrek, Kraina Lodu czy Jak wytresować smoka, bo ten fantastyczny pierwiastek w strukturze świata jest w stanie dostrzec chyba każdy. No dobra, może nie każdy – są chyba dzieci, które ciągle liczą, że pewnego dnia spotkają na ulicy Elzę.

księżyc

Celowo nie wspomniałam jeszcze o Gwiezdnych wojnach, chociaż komuś mogłoby się wydawać, że przeoczenie tak ważnej serii w moim wywodzie to niemalże profanacja. Zgadzam się – dlatego nie chcę w żadnym wypadku pomijać Gwiezdnych Wojen, wręcz przeciwnie. Galaktyka, w której rozgrywa się akcja wszystkich siedmiu filmów (zostańmy przy tym głównym kanonie) jest bez wątpienia miejscem fikcyjnym stworzonym przez George’a Lucasa. Zauważcie jednak, że reżyser kręcąc kolejne części przygód Luke’a Skywalkera, Hana Solo i księżniczki Lei, zrobił coś więcej niż tylko wykreował świat filmowy. Świat Gwiezdnych Wojen zaczął też mieć wpływ na przekształcanie naszej rzeczywistości, powstają książki, seriale, komiksy dotyczące serii, Lucas wymyślił uniwersum, którego zasady są na tyle złożone, że w jego ramach mogą powstawać także inne historie, niekoniecznie dotyczące Jedi czy Dartha Vadera. Każdy fan Star Warsów może usiąść i napisać fanfic opowiadający o przygodach mieszkańca losowej planety, która pojawiła się w którymś z filmów. Świat Gwiezdnych Wojen zaczął żyć własnym życiem, stał się na tyle skomplikowany, że trudno mówić o nim jedynie jako o świecie przedstawionym w filmie oderwanym od szeregu zjawisk pojawiających się w popkulturze. Poziom kreacji wskoczył tutaj na najwyższe piętro. Reżyser stworzył świat, który sam się napędza.

gwiezdne-wojny-640x400

Między realizmem i fantastyką można umieścić jeszcze cały szereg odcieni szarości. W większości filmów obyczajowych, romansów, komedii i dramatów bohaterowie zasadniczo funkcjonują w prawdziwym świecie, często w tle pojawiają się nawiązania do obecnej (bądź przeszłej) sytuacji geopolitycznej czy społecznej, chociaż nie stanowią one najważniejszego elementu fabuły. W pewnym stopniu z tego rodzaju produkcji, podobnie jak z dokumentów, również można czerpać wiedzę o świecie, szczególnie po latach. Oglądając chociażby Przeminęło z wiatrem, widz dowiaduje się czegoś o wojnie secesyjnej, ponieważ najważniejsze wydarzenia i postaci historyczne zostały uwzględnione w narracji filmu. Zabić drozda czy seriale prawnicze (nawet polskie Prawo Agaty) przekazują pewną wiedzę o tym, jak wyglądają systemy prawne w konkretnych krajach – scenarzyści nie tworzą własnych przepisów, a opierają się na istniejących już rozwiązaniach, kreują jedynie historie, ale korzystając z narzędzi charakterystycznych dla realnego świata.

agaat

W kinie i telewizji często można spotkać się z rzeczywistością łudząco podobną do tej, którą z nami z prawdziwego życia, ale…Mimo wszystko czujemy, że świat na ekranie to nie nasz świat – to świat alternatywny. Bo właśnie tak należy nazwać realia wykreowane przez ekipę House of cards. W serialu przedstawiany jest alternatywny układ sił na amerykańskiej scenie politycznej – podczas gdy w USA rządzi Donald Trump, a więc republikanin, w fikcyjnym świecie w Białym Domu wciąż zasiada demokrata, Francis Underwood (no, zależy, w którym sezonie…). W toku rozwoju akcji na ekranie pojawiają się postaci mające swoje odpowiedniki w prawdziwym świecie, bohaterowie dużą część swoich rozmów poświęcają organizacji terrorystycznej o nazwie ICO (czyżby była to jakaś wariacja na temat ISIS?). Możliwość stworzenia alternatywnego obrazu świata jest wyjątkowo kusząca, zwłaszcza w czasach, kiedy nie wszyscy obywatele Stanów Zjednoczonych  są zadowoleni z prezydentury Trumpa. Tylko czy obserwowanie poczynań takiego demokraty jak Underwood stanowi jakąkolwiek pociechę, że gdyby wynik wyborów był inny, to ludziom żyłoby się lepiej? No cóż, poczynania tego bohatera również można nazwać co najmniej kontrowersyjnymi.

h

To oczywiście nie wszystkie filmowe światy, istnieje ich znacznie więcej. Niezależnie jednak od tego, czy reżyser ukazuje na ekranie rzeczywistość będącą zwierciadłem, podobizną prawdziwego świata, czy też decyduje się na stworzenie zupełnie fantastycznej krainy – filmowy świat nigdy nie funkcjonuje poza szerszym kontekstem. Zawsze, w mniejszym lub większym stopniu, albo wpływa na społeczeństwo i kulturę, albo wręcz przeciwnie – zmiany i tendencje obecne w kulturze wpływają na kształt filmu, który jest takim papierkiem lakmusowym. I z tą myślą chciałabym Was zostawić.

Znacie jeszcze jakieś rodzaje filmowych światów? Jakie filmy wolicie – te, przy których reżyser nie ograniczał swojej wyobraźni, czy też takie, które odzwierciedlają świat niemal w proporcji 1:1?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis – udostępnij go, skomentuj, polub stronę Rude Okulary na facebooku. Nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak reakcja odbiorców 🙂 

 

 

 

Advertisements
rudeokulary

Autorka bloga rudeokulary.wordpress.com

One thought on “Filmowy obraz świata, czyli jak kino oszukuje widza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s