Co łączy, a co dzieli Sherlocka i Doktora?

Sherlock i Doktor (a nie Doctor Who, jak niektórzy uparcie nazywają tę postać) to dwaj kultowi już bohaterowie występujący w serialach produkowanych przez BBC. Wprawdzie Sherlock Holmes został wykreowany przez Arthura Conan Doyle’a i przez wiele lat funkcjonował w powszechnej świadomości jedynie jako postać literacka, Doctor natomiast od początku kojarzony był jedynie z telewizją, jednak odkąd w rolę Sherlocka zaczął się wcielać Benedict Cumberbatch można powiedzieć, że słynny detektyw zaczął żyć swoim życiem i istnieje w oderwaniu od swojego dziewiętnastowiecznego pierwowzoru. Fakt, że obie produkcje opowiadają o silnych, bardzo charakterystycznych i nieco ekscentrycznych skłania do porównywania tych postaci. I choć Stephen Moffat (producent Dr Who i jednocześnie autor scenariuszy do kilku odcinków Sherlocka) wielokrotnie w różnych wywiadach zastrzegał, że obaj panowie, zarówno genialny detektyw, jak i Władca Czasu, nie mogliby być bardziej od siebie różni, fani z pewnością są w stanie dostrzec także kilka podobieństw między tymi bohaterami.

wholock

1. Każdy potrzebuje przyjaciela

Nie da się nie zauważyć, że zarówno Doktor, jak i Sherlock posiadają towarzyszy, z którymi dzielą swoje przygody. U boku Sherlocka od lat nieustannie można ujrzeć Watsona, po ślubie lekarza z Mary również kobieta częściej zaczyna pojawiać się na Baker Street, by pomagać mężczyznom w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych, nie ma jednak wątpliwości, że przez cały czas to lekarz jest najlepszym przyjacielem i pomocnikiem genialnego detektywa. W serialu Dr Who towarzysze zmieniają się jak w kalejdoskopie, niemal co sezon pojawia się nowy aktor, czasami nawet dwóch czy trzech, podróżujący razem z Doktorem w czasoprzestrzeni. Warto przy tym zauważyć, że Doktor na swe bratnie dusze wybiera zazwyczaj młode kobiety. Co do płci Watsona – chyba nie ma wątpliwości.

colem.jpg

2. Błyskotliwi, acz aroganccy 

Już klasyczny Sherlock Holmes występujący w utworach Arthura Conan Doyle’a został opisany przez Watsona w powieści Studium w szkarłacie jako człowiek obdarzony wprawdzie ponadprzeciętną inteligencją, jednak jednocześnie cechujący się niezwykłą arogancją oraz próżnością. Te niezbyt przyjemne rysy charakteru detektywa są szczególnie widoczne w trakcie oglądania serialowej wersji Sherlocka, moim zdaniem Benedicta Cumberbatcha, bo kiedy wciela się on w rolę genialnego detektywa, momentami zachowuje się naprawdę chamsko, robi to jednak z właściwym sobie wdziękiem, który sprawia, że mimo wszystko widzowie kochają Holmesa, akceptując jego grubiaństwo i pychę. W zestawieniu z Sherlockiem Doctor wypada na całkiem miłego faceta, w niektórych wcieleniach Władca Czasu również irytuje nadmierną pewnością siebie i szorstkością. Szczególnie widać to w ostatnich sezonach z Peterem Capaldim w roli głównej. Dwunastemu Doctorowi zdarza się czasami powiedzieć coś niemiłego, co potencjalnie może kogoś urazić, zawsze jednak w porę reflektuje się i przeprasza, jeśli przekroczył pewną granicę. Sherlock ma większe problemy z autorefleksją, do błędów przyznaje się więc dużo rzadziej.

she

3. Ludzcy, ale… nie do końca

Doctor od tysiącleci (sam do końca nie wie, od jak dawna) podróżuje w czasie i przestrzeni, spotykając na swojej drodze bardzo różnych ludzi. Choć sam należy do starożytnej rasy Władców Czasu, przyjmuje postać człowieka, chociaż nie zawsze potrafi dostosować swoje zachowanie do sytuacji, w której właśnie się znajduje, przez co ludzie odbierają go jako nieco ekscentrycznego. Doctor w najmniej spodziewanych momentach wykazuje się jednak dużą przenikliwością i empatią, rozwiązując problemy osób pojawiających się w poszczególnych odcinkach, co wskazuje, że być może bardziej jest on człowiekiem, niż kosmitą. Poza tym, fakt, że Władca Czasu obawia się samotności i dlatego potrzebuje w każdej swej podróży towarzystwa jakiegoś kompana, to także wyraźny znak, że odczuwa on najbardziej ludzkie emocje i potrzeby. Trochę inaczej sprawa ma się w przypadku Sherlocka. Holmes jest człowiekiem (chociaż niektórzy patrząc na wydłużoną twarz Benedicta Cumberbatcha twierdzą, że aktor pochodzi z jakiejś odległej planety), a mimo to często wydaje się zupełnie zdehumanizowany. Nie okazuje typowo ludzkich emocji, zazwyczaj stara się emanować chłodem i opanowaniem, jego wizerunek ulega ociepleniu dopiero w okolicach trzeciego sezonu serialu BBC. Niektóre z socjopatycznych zachowań Sherlocka bynajmniej nie przeszkadzają detektywowi w bezbłędnym rozszyfrowywaniu emocji i myśli innych osób. I może właśnie dlatego bohater ten jest taki fascynujący.

david-tennant-Doctor-Who

4. Bardziej brytyjscy od królowej

Zarówno w trakcie oglądania Dr Who, jak i Sherlocka widzowi z łatwością mogą rzucić się w oczy wszystkie elementy związane z Wielką Brytanią obecne na ekranie. Oczywiście, w dużej mierze wynika to z faktu, że oba seriale zostały wyprodukowane przez BBC, jednak nie chodzi mi jedynie o takie proste powiązanie. Te dwa seriale są w każdym calu przesycone brytyjskością, klimat znany ze starych angielskich filmów da się odczuć niemalże w każdej scenie. Doktor podróżuje londyńską budką telefoniczną z lat 60., nosi bardzo charakterystyczne stroje, które na pierwszy rzut oka mogą wydać się przestarzałe – spodnie w szkocką kratę, muchy… (oczywiście, Doktor w każdym kolejnym wcieleniu ma nieco inny styl, można jednak, uogólniając, stwierdzić, że w jego garderobie dominuje styl retro). Jeśli chodzi o Sherlocka – nawiązania do minionych lat mogą nie wydawać się aż tak oczywiste, wszak bohaterowie korzystają z nowoczesnych technologii, Watson prowadzi bloga, cała historia jest więc w dużej mierze uwspółcześniona. W serialu można znaleźć jednak sporo detali, które również wprowadzają widza w nastrój dawnych lat. Wystarczy zerknąć na mieszkanie Sherlocka, równie dobrze w takim lokum mógłby zamieszkać jego literacki pierwowzór. Po Londynie jeżdżą nieśmiertelne czarne taksówki, a wygląd drzwi, okien, budynków ma przywodzić na myśl wiek dziewiętnasty. Największą oznaką brytyjskości w obu serialach jest chyba jednak fakt, że do produkcji angażowani są przede właściwie wyłącznie aktorzy pochodzący ze Zjednoczonego Królestwa (nie z Anglii, bo na przykład Peter Capaldi, czyli Dwunasty Doktor, jest Szkotem), dzięki czemu śledząc koleje losów swoich ulubionych bohaterów, widz może słuchać tego pięknego (dla inny okropnego), charakterystycznego akcentu.

ImageGen

5. Mistrzowie dedukcji 

Sherlocka, choć pod wieloma względami wymyka się typowym klasyfikacjom, należałoby mimo wszystko określić jako serial kryminalny. Główny bohater wraz z dr Watsonem rozwiązują podejrzane sprawy, niejednokrotnie wymagające maksymalnego wytężania umysłu, by dojść do sedna problemu. Sherlock Holmes w genialny sposób wykorzystuje swój zmysł dedukcji, nie jest jednak jedyną postacią pojawiającą się w ramówce BBC, która dzięki ponadprzeciętnej inteligencji rozwiązuje, pozornie nierozwiązywalne, zagadki. Doktor też przecież właściwie w każdym odcinku musi odkryć jakąś tajemnicę, czemu zazwyczaj towarzyszy wpadnięcie w spore tarapaty – z których oczywiście Doktor zawsze jakoś wychodzi (inaczej nie byłby Doktorem). Różnica między Sherlockiem a Doktorem jest jednak na tej płaszczyźnie dosyć wyraźna. Widz wie zazwyczaj, do czego dąży Doktor, który wtajemnicza towarzyszy w swoje zamiary Sherlock natomiast… Cóż, jest Sherlockiem. Czasami robi dziwne rzeczy, niczego nie wyjaśniając, znika bądź pojawia się bez słowa po kilku miesiącach, bo takie działanie było częścią jego planu.  Takiego zachowania raczej powinniśmy się spodziewać po Doktorze, wszak dysponuje on nieco większymi możliwościami od angielskiego detektywa.

Jeśli podobał Ci się ten wpis – skomentuj, polub post i stronę Rude Okulary na facebooku. Nic tak nie motywuje do dalszej pracy jak reakcja odbiorców 🙂 

 

Reklamy
rudeokulary

Autorka bloga rudeokulary.com

One thought on “Co łączy, a co dzieli Sherlocka i Doktora?

  1. Hello to fellow Whovian 🙂

    Doktora Who uwielbiam i jest to mój ulubiony serial ever 😉 Sherlocka oglądało mi się dość ciężko, bo jednak dość mocno serial bawi się oryginałami i nie zawsze do końca mi to grało. Wolę stary serial o Sherlocku z Jeremym Brettem w roli głównej 🙂

    Ja widzę w obu postaciach przede wszystkim ich ekscentryzm 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s