Na dużym ekranie, W tłumie

Co „Kler” mówi o polskiej publiczności?

Pisanie kolejnej recenzji Kleru wydaje mi się bezcelowe – wszystko, co miało zostać w sprawie tego filmu powiedziane, zostało już powiedziane, wielokrotnie zacytowane, zanegowane i wsparte dodatkowymi argumentami. Najnowsze dzieło Wojciecha Smarzowskiego wywołuje mnóstwo kontrowersji i w ostatnich tygodniach można odnieść wrażenie, że istnieje jakiś zewnętrzny przymus posiadania opinii na temat tego tytułu. I choć […]

Czytaj więcej
Duży ekran

Czego nas uczą „Bajecznie bogaci Azjaci”?

Produkcja Jona M. Chu, w której cała obsada składa się niemalże tylko z azjatyckich aktorów, wywołała ostatnio niemałe poruszenie. Wśród widzów słychać było najróżniejsze głosy – od bardzo przychylnych po krytyczne i pełne histerii, bo przecież Hollywood znowu ulega tej nieszczęsnej poprawności politycznej i chce się przypodobać publiczności rasy innej niż biała. Choć twierdzenia takie brzmią nieco […]

Czytaj więcej
Duży ekran

„Krzysiu, czemu masz taki mały rozumek?”

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam w kinie trailer Krzysiu, gdzie jesteś? – łezka zakręciła mi się w oku. Już na podstawie samego zwiastuna doszłam do wniosku, że filmowa kontynuacja losów Krzysia będzie produkcją skierowaną przede wszystkim do dorosłych, nie zaś do dzieci, które dopiero niedawno poznały postać Kubusia Puchatka. Nie pomyliłam się – Krzysiu, gdzie jesteś?  to raczej […]

Czytaj więcej
Mały ekran, W głowie, W sieci

Klęska urodzaju – czyli dlaczego powinno się produkować mniej seriali

Jak pewnie większość czytelników tego bloga – lubię oglądać seriale. Nie uważam wcale, że hołdują one mało wyszukanym gustom i w każdym wypadku oferują rozrywkę przyjemną i niewymagającą intelektualnie. Wręcz przeciwnie, skłaniałabym się raczej ku twierdzeniu, że w XXI wieku telewizja często zapewnia twórcom dużo lepsze możliwości niż kino. I niby to fajnie, że w […]

Czytaj więcej
W głowie

Humanisto zgiń, ścisłowcu przepadnij – o najgłupszym podziale świata

Ludzie są różni tylko na pierwszy rzut oka. Nieważne, czy jesteś niski, czy wysoki, wygadany, czy raczej małomówny – tak naprawdę liczy się tylko jeden podział. Jeśli masz pecha, zostaniesz skategoryzowany już na etapie edukacji wczesnoszkolnej, przy odrobinie szczęścia łatka humanisty bądź ścisłowca zostanie Ci przydzielona dopiero w wieku nastoletnim. I bez obaw, nawet jeśli sam nie jesteś pewny, […]

Czytaj więcej
Na półce, W głowie

Twoja prywatna filozofia czytania

Ten wpis chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. Od momentu, gdy zauważyłam, że nawet jeśli wszyscy czytamy podobne książki, każdy z nas może mieć zupełnie inne podejście do czytelnictwa. Wybieramy nowe tytuły, kierując się różnymi pobudkami, czytamy w różnych godzinach i miejscach, traktujemy książki z nabożną niemal czcią, albo wręcz przeciwnie – tylko […]

Czytaj więcej
W głowie

Wpis bardzo wakacyjny – filmowe lokacje, które chciałabym odwiedzić

Znacie to uczucie, kiedy oglądając jakiś film czy serial, stwierdzacie z pełną stanowczością, że pewnego dnia odwiedzicie miejsce, w którym go kręcono? Ja tak miałam wielokrotnie. I o ile w przypadku części produkcji, w których lokacje wygenerowano komputerowo, zrealizowanie tego postanowienia może być trudne, większość kultowych miejsc ze szklanego ekranu znajduje się właściwie na wyciągnięcie […]

Czytaj więcej
Duży ekran

Niektóre piosenki śpiewa się tylko raz – recenzja „Mamma Mia! Here we go again”

W przypadku kasowych produkcji, które zdobyły ogromną popularność, pokusa dla producenta jest często zbyt silna, by powstrzymać się przed nakręceniem kontynuacji. Nawet, kiedy już na wstępie wiadomo, że sequel nie ma szans powtórzyć sukcesu oryginału. W rezultacie może powstać film bardzo przeciętny, który nie tylko nie dorównuje poziomem pierwszej części, ale wręcz niszczy to wszystko, […]

Czytaj więcej
W głowie

Gdy twój chłopak jest wampirem – kilka uwag o fangirlizmie

Do niedawna określenie fangirl kojarzyło mi się przede wszystkim z nastolatką (i to raczej taką młodszą niż, powiedzmy, kończącą liceum), która cały pokój ma obklejony plakatami z podobizną swojego ulubionego aktora z serialu młodzieżowego. Fangirlizm intuicyjnie łączymy z jakimś niezdrowym uwielbieniem do piosenkarza, aktora czy, co gorsza, postaci fikcyjnej, jeśliby jednak poszukać w internecie wyjaśnienia […]

Czytaj więcej